Czasem to nie ciało trzeba rozciągnąć, tylko… cierpliwość.
Bo szpagat to nie tylko efekt wygibasów na macie – to efekt setek momentów, w których chciało się rzucić to wszystko w cholerę.
Bo nie wychodziło. Bo bolało. Bo głowa podpowiadała, że przecież mogę robić coś innego – szybszego, łatwiejszego, bardziej „efektownego” tu i teraz.
Ale właśnie w takich chwilach testuje się wytrwałość.
Czy umiesz zostać przy czymś, nawet jak nie widzisz szybkiego efektu.
W sporcie, w biznesie, w pracy nad sobą czy relacjami. Ta sama zasada.
Sama miałam (i nadal miewam) słomiany zapał.
Ale uczę się cierpliwości. Dyscypliny.
I wiem jedno:
Jeśli uciszę w głowie tego wiecznego krytyka, co szepcze „to nie dla ciebie, weź się za coś innego” – wtedy naprawdę zdarza mi się samą siebie pozytywnie zaskoczyć.
Możesz nie być od razu najlepsza.
Możesz zderzyć się wiele razy ze ścianą.
Ale warto być tą, która nie rezygnuje po trzech próbach i jednym kryzysie ego.
Bo największą (jak dla mnie) porażką jest ...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects