Dlaczego bardziej pamiętamy jedno krytyczne zdanie niż dziesięć komplementów?
Bo ludzki mózg jest tak zaprogramowany, żeby szybciej wychwytywać zagrożenie niż doceniać coś miłego. To nasza stara, pierwotna „aplikacja antywirusowa” – tylko że zamiast tygrysa na sawannie dziś mamy słowa, które potrafią „ugryźć” równie mocno.
I nawet jeśli ktoś powie nam, że jesteśmy świetni, piękni, utalentowani – wystarczy jedno „ale” i to ono zostaje w głowie na długo.
Ostatecznie krytyka zawsze się znajdzie. Ale kiedy oczy innych przestają być naszym lustrem, odzyskujemy wolność – wolność działania i wolność od strachu przed porażką czy osądami.
Dodatkowo gdy uda się uciszyć tego najbardziej wymagającego krytyka, czyli samego siebie, nagle okazuje się, że możemy naprawdę wiele.
I nawet jeśli nie dostaniemy aprobaty, wiemy, że spróbowaliśmy. Że idziemy za swoimi marzeniami i planami, nie czekając na oklaski – tylko z poczuciem, że robimy swoje, na miarę własnych możliwości.
I nawet jeśli są to t...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects