#RozkminyKaroliny
EKSPERTOLOGICZNA EPIDEMIA
Czasami naprawdę się zastanawiam, w którym momencie zaczęliśmy mylić lajki z wiedzą.
Bo oto mamy XXI wiek, ludzie niby coraz bardziej świadomi – a wystarczy przeczytać jeden artykuł, obejrzeć dwa TikToki i… już jesteś specjalistką od traumy pokoleniowej, dietetyki hormonalnej, psychologii relacji czy też regulacji nerwowej.
Wszystko oczywiście w reelsach na insta.
Nie trzeba studiów, praktyki zawodowej, odpowiedzialności.
Wystarczy ring light, spójny feed i trochę storytellingu z dzieciństwa.
A potem już tylko sprzedajesz swoją wersję świata jak suplement z kodem zniżkowym.
To nie jest „sharing is caring”.
To jest DEZORIENTACJA ludzi, którzy naprawdę szukają POMOCY.
To jest zawłaszczanie tematów, których NIE ROZUMIESZ.
To jest krzywdzenie pod przykrywką “autentyczności”.
Czy naprawdę doszliśmy do momentu, gdzie każdy może być „mentorem” tylko dlatego, że ma ładną czcionkę, smutne spojrzenie i przeżył kilka zawodów, które są nieodłącznym...