„TAKA SAMA JEST W KOSZYKACH”
Zaraz obok „Dzień dobry” i „Wow, ale fajne”, to chyba jedno z najczęściej wypowiadanych zdań przez osoby przekraczające próg kawaigallery
Ale prawda jest taka, że „w Koszykach” nie ma takiej samej. Byliśmy tam my – do momentu, gdy nadszedł czas zmian i rozwoju.
I choć zdanie to nie jest do końca prawdziwe, to traktuję je jako ogromny komplement. Bo jeśli KAWAI stało się na tyle charakterystyczne, że ludzie rozpoznają nas i nie mylą z żadnym innym miejscem – to znaczy, że się udało.
Udało się w UNIKATOWOŚĆ.
A unikatowość to w dzisiejszym świecie „kopiuj/wklej”, identycznych twarzy, powielanych treści insta-coachów i rekinów biznesu – wartość, której nie zamieniłabym na nic innego.
Nie twierdzę oczywiście, że kawaigallery to miejsce najlepsze, najpiękniejsze czy najbardziej spektakularne. W Warszawie jest mnóstwo zjawiskowych lokalizacji, które zachwycają na każdym kroku.
Niemniej staliśmy się swego rodzaju lokalnym symbolem popkultury i trochę mnie t...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects