Jeszcze kilka lat temu nie pozwoliłabym sobie na takie chwile 🫣
Bo przecież trzeba być zajętą.
Produktywną.
Ambitną.
"Będzie czas na odpoczynek za X lat" mówiłam sobie.
Aż pewnego dnia zrozumiałam, że TERAZ jest ten czas.
Dziś leżę na trawie w czerwonej sukience, pozwalam słońcu całować moją skórę i uśmiecham się tak szeroko, jakby cały świat należał do mnie.
Bo nie przyszłam na tę planetę tylko po to, żeby odhaczać zadania i spełniać cudze oczekiwania.
🌿 Przyszłam, żeby smakować czereśnie na kocu.
🌿 Żeby tańczyć w kuchni do piosenek, których tekstu nie pamiętam.
🌿 Żeby pozwolić wiatrowi plątać moje włosy i śmiać się jak wpadają do lodów.
To jest moja nowa definicja sukcesu:
cieszyć się życiem tak, jakby było deserem, a nie listą rzeczy do zrobienia.
I wiesz co?
Czasem największym aktem odwagi jest po prostu NICNIEROBIENIE.
🌸 A Ty? Masz odwagę położyć się dzisiaj na trawie i być szczęśliwą bez powodu?
Z radością i smakiem czereśni w ustach,
Twoja Denevka 💋
#kobiecasiła ...