To nie jest „chemia”.😉😉😊
To reakcja układu nerwowego na zagrożenie i niepewność.
1️⃣ Mózg uczy się chaosu
Długie życie w napięciu sprawia, że chaos staje się normą. Spokój zaczyna być „pusty” albo podejrzany.
2️⃣ Dopamina nie daje szczęścia.
Daje pożądanie i fiksację.
Im ktoś bardziej niedostępny i niejasny, tym większy wyrzut dopaminy.
3️⃣ Mózg lubi to, co zna.
Jeśli kiedyś były: chłód, odrzucenie, relacje push–pull
to dziś napięcie wydaje się „normalne”, a nie alarmujące.
4️⃣ Rozum i ciało mówią co innego.
Głowa: „To się źle skończy”.
Ciało: przyspieszone tętno, napięcie, skupienie na tej osobie.
5️⃣ Długie trwanie w tym stanie szkodzi.
Układ nerwowy się rozregulowuje
i zaczyna mylić chaos z miłością.
6️⃣ Spokój nie daje hajów.
Dlatego bywa mylony z brakiem uczuć.
7️⃣ Dlaczego takie relacje kończą się latami terapii?
Bo długotrwałe życie w emocjonalnym chaosie rozregulowuje układ nerwowy, który po rozstaniu nie potrafi wrócić do spokoju bez świadomej pracy terapeutycznej
#relacje...