RMS Titanic ulega degradacji przede wszystkim na skutek działalności mikroorganizmów odżywiających się żelazem. W obrębie kadłuba zidentyfikowano bakterie, w tym Halomonas titanicae, zdolne do przetrwania w warunkach ekstremalnego ciśnienia, niskiej temperatury oraz niemal całkowitego braku światła. Mikroorganizmy te przetwarzają żelazo konstrukcyjne statku, tworząc porowate struktury korozyjne zwane rusticles, które swoim wyglądem przypominają sopelki.
Struktury te nie są jedynie powierzchniowymi osadami: wnikają one w głąb metalu, stopniowo pozbawiając go żelaza i powodując kruchość stali. Z czasem rusticles odłamują się, zabierając ze sobą przetworzony materiał, a w ich miejscu rozwijają się nowe kolonie bakterii. Zdaniem badaczy to właśnie ten proces biologiczny stanowi główny czynnik destrukcji wraku i przy niezmienionych warunkach środowiskowych, może doprowadzić do tego, że w ciągu 20-50 lat po „Titanicu” pozostaną jedynie jego zarysy oraz nieliczne, masywne fragmenty.
#titanic...