Dzisiaj mam taki dzień, w którym niby nic się nie zmieniło, ale wszystko jest inaczej. I to nie pierwszy raz.
Jestem zmęczona. Nie „po ciężkim tygodniu” po prostu zmęczona byciem włączoną. Trudno mi z tym.
Nic mnie nie cieszy.
Nie ma dramatu, nie ma tragedii, nie ma jednej przyczyny. Jest za to dziwna cisza w środku: rzeczy, które zwykle dawały mi radość, są… neutralne. Jakby mózg miał włączony tryb „nie reaguję”.
...
Co robić, gdy nic nie sprawia radości?
...
I wiem, że to nie musi znaczyć „depresja na 100%”.
Czasem to jest przebodźcowanie, przewlekły stres, niedosypianie, rozjechany rytm, niedojedzenie, za dużo dopaminy z ekranu i za mało odpoczynku „do końca”.
...
Ale nie wiem co się stało u mnie.
...
Czasem to jest sygnał, że mózg i ciało nie wyrabiają nawet jeśli w kalendarzu wszystko wygląda normalnie.
Więc dziś nie cisnę. Nie umiem, nie wiem jak, nie wiem po co.
Dziś robię minimum i traktuję to jak objaw, nie jak porażkę.
★★★
Jeśli masz podobnie: nie jesteś leniwa...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects