Jak to jest, że chcemy być widziani, autentyczni, chcemy mówić światu swoją prawdę…
a jednocześnie jesteśmy niewolnikami systemów, algorytmów i trendów?
To właśnie to blokuje większość ludzi przed tworzeniem w internecie.
Druga rzecz? Targetowanie.
Bo kiedy wybierasz konkretną grupę, automatycznie przestajesz podobać się wszystkim. A ego tego nie znosi.
Tylko że prawda jest prosta:
nie da się być „zupą pomidorową”, którą lubią wszyscy. Szczególnie tutaj.
Wystawiasz siebie, swoje prace, swoje oferty - i tak, część ludzi odejdzie.
Przestaną obserwować. Znikną.
Przyjdą inni.
I to jest zdrowe.
Bo jeśli traktujesz ten kanał sprzedażowo, jedynym realnym miernikiem jest Excel.
Konwersja.
Ile osób naprawdę kupuje.
Więc pokaż się.
Bądź cringe’owy. Ryzykuj. Odkrywaj siebie.
Ale rób to z planem i strategią. Wiedz, do kogo mówisz.
Trzy lajki?
Jeśli te trzy osoby Ci ufają - to więcej warte niż tysiąc przypadkowych serduszek.
Jedna z nich i tak zostanie Twoim klientem.
Reszta nigdy nie była...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects