Spróbuję następnym razem.
Wiesz co, przełóżmy to.
Kiedy indziej.
Znasz to?
Odkładanie siebie, swoich celów, swojej radości — na później.
Bo nie pora. Bo nie ma pieniędzy. Bo się boisz.
A cała tajemnica tkwi w tym, żeby wybrać siebie — mimo wszystko.
Mimo lęku, mimo braku logiki, mimo że nikt nie daje Ci gwarancji.
Nie potrzebujesz niczego.
Poza odwagą.
I odrobiną szaleństwa.
Ja zaryzykowałem wiele razy.
Poleciałem na Hawaje, mając w kieszeni 520 dolarów.
I spełniłem największe marzenie swojego życia.
Ale wiesz co?
Czasem to nie są wielkie decyzje.
Czasem to powiedzenie komuś „nie”.
Zrobienie granicy.
Albo zapisanie się na pierwsze zajęcia Pilates.
Czasem to po prostu ten telefon do terapeuty, który odkładasz od miesięcy.
Nie czekaj.
Nie odkładaj siebie.
Zrób coś małego — dziś.
#pilates #porady #coaching #medytacja #futureself