Spotkałam dziś koleżankę na schodach. Powiedziała mi, że chodzi dziś trochę smutna, więc poszła kupić Redbulla na poprawę humoru. Po chwili rozmowy stwierdziła jednak, że tak naprawdę jest po prostu zmęczona i potrzebuje odpoczynku. Pomyślałam wtedy, że Redbull i odpoczynek są właściwie na dwóch końcach tego samego continuum. Jedno daje szybki impuls energii. Drugie realnie ją odbudowuje.
I naszła mnie taka refleksja: jak często próbujemy sobie pomóc doraźnie, a dopiero po chwili okazuje się, że to, czego potrzebujemy długofalowo, jest czymś zupełnie innym niż to, co robimy na co dzień? Czasem próbujemy poprawić sobie nastrój, dodać sobie energii, zmobilizować się jeszcze trochę. A pod spodem jest na przykład zwyczajna potrzeba odpoczynku, zatrzymania się, regeneracji. Może czasem, gdy pojawia się pierwszy impuls, żeby „coś zrobić” z naszym nastrojem, warto się na chwilę zatrzymać i sprawdzić: czy to naprawdę mi pomaga… czy raczej pomaga mi tylko na chwilę zagłuszyć zmęczenie i zacisną...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects