W biernej agresji i sarkazmie najbardziej boli to, że komunikat nie pada wprost. Nie ma jasnej krytyki - jest zawstydzenie i dezorientacja. A dezorientacja sprawia, że trudniej się obronić. Bo skoro np „to był tylko żart”, to wstyd często zostaje po naszej stronie. Różnica między krytyką wprost a tą „nie wprost” jest taka, że ta pierwsza łatwiej budzi sprzeciw. Ta druga często zamraża reakcję i zostawia pytanie: czy ja coś sobie dopowiadam? Dlatego tak ważne jest nazywanie takich komunikatów po imieniu: „Odbieram to jako sarkazm.”
„Słyszę w tym krytykę.” Nie po to, żeby się tłumaczyć. Tylko po to, żeby odzyskać orientację w sytuacji i nie zostawać z tym wstydem samemu. Jeśli w takich momentach ciało zamiera, a słowa przychodzą dopiero później to też ma sens. Widocznie potrzebujesz czasu, ale….Zawsze warto to wyrazić nawet po czasie - na to nie ma terminu ważności.
Na tym koncie często wracam do tego, jak naprawdę działają emocje i relacje.
#psychologia #emocje #stawianiegranic #relacj...