Tak w ludzkim języku „zostać w emocji” oznacza nie uciekać od niej od razu. To ten moment, kiedy pojawia się np wstyd, złość, smutek albo lęk i zamiast natychmiast coś z tym zrobić - coś wytłumaczyć, zracjonalizować, przykryć telefonem, żartem, analizą, zajęciem się kimś innym - to pozwolenie sobie zauważyć, że to w ogóle jest. I nie chodzi o to, żeby się w emocji zanurzyć bez granic, tylko żeby jej nie wymazać. Zostać w emocji to powiedzieć w myślach np: „to jest złość”, „to jest napięcie”, „to jest wstyd”. Poczuć przez chwilę, gdzie to jest w ciele. Nie przyspieszać regulacji. Nie przekonywać się, że „to nic takiego”. To wytrzymać fakt, że coś się czuje.
Bez natychmiastowego gaszenia.
Bez udawania przed sobą, że nic się nie dzieje.
W tej krótkiej pauzie zaczyna zmieniać się relacja z emocją. Z przeciwnika zaczyna stawać się doświadczeniem, które ma początek, środek i koniec.
#emocje #psychologia #samoświadomość #rozwójosobity #zdrowiepsychiczne