Zatrzymuję się przy słowie „walka”. Wiele osób doświadczających depresji nie ma przestrzeni na walkę. Częściej wkładają ogromny wysiłek w to, by wyglądać na funkcjonujące. Wstają, pracują, opiekują się innymi, odpisują na wiadomości. Z zewnątrz wszystko może wyglądać w porządku. W środku bywa ciężko, cicho i samotnie. Zaprzeczanie często jest formą ochrony. Przyznanie przed sobą, że to może być depresja, uruchamia lęk o to, co to znaczy, czy zawiodę innych, czy przestanę być „tą osobą, która daje radę”. „Bezpieczniej” powiedzieć sobie, że to przemęczenie albo gorszy czas. Można bardzo długo próbować utrzymać pozory. Sygnały bywają subtelne. Rzeczy, które kiedyś cieszyły, przestają poruszać. Zmęczenie nie mija mimo snu. Pojawia się poczucie bezsensu albo winy. Trudniej się skupić. Coraz mniej chce się spotykać z ludźmi. W środku rośnie myśl, że „ze mną jest coś nie tak”, choć życie toczy się dalej. Im szybciej zaczynamy traktować te sygnały poważnie, tym łagodniejsza może być droga dals...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects