Wysiadając z samolotu najpierw spotykasz siebie. Usłyszałam w filmie to zdanie i bardzo mi się spodobało. Nie kraj, nie nowe miasto, nie ludzi na lotnisku. Siebie. Bo zanim wejdziesz w inne ulice, zanim poczujesz zapach nowego powietrza, najpierw spotykasz własne emocje. One lecą z Tobą zawsze – niezależnie, czy siedzisz przy oknie, czy przy przejściu.
Czasem to ekscytacja. Taka, która podnosi tętno i mówi: „Idziemy! Chcę więcej, chcę zobaczyć, chcę przeżyć”. To moment, w którym ciało podpowiada: „tu możesz się nacieszyć, zatrzymaj to w sobie”.
A czasem to niepokój. Cichy, ostrożny. Taki, który pyta: „A jeśli się zgubię? A jeśli nie ogarnę?” On też jest zakodowany w ciele i mówi: „potrzebuję wsparcia, spokoju, małego kroku, a nie sprintu”. A bywa tak, że emocje pojawiają się z powodu tego, co lub kto na ciebie czeka po drugiej stronie. Masz spotkać kogoś ważnego? Wracasz do kogoś, z kim ostatnia rozmowa była trudna?
Albo jedziesz do kogoś, za kim tęsknisz? Ciało też to pamięta. I zani...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects