Dziś nie wiało więc dzień był totalnie pod dzieci. Zabawy w basenie, snorkling… Była też chwila na refleksje. I tak sobie pomyślałam, że kitesurfing (na który tu głównie przyjechaliśmy) jest trochę o byciu w kontakcie ze swoim wewnętrznym dzieckiem. Na codzień „zderzam się” co rusz z dorosłymi, którzy myślą, że dzieciństwo mija – że gdy nasze dzieci rosną, my mamy być „poważni” i „rozsądni”. Ale gdy przestajemy podążać za dziećmi, tracimy coś więcej niż kontakt z nimi – tracimy kontakt z własnym wewnętrznym dzieckiem. A ono nie znika. Po prostu milknie, gdy przez lata nikt go nie słucha. A to właśnie ta część nas potrafi się śmiać, zachwycać, wzruszać i czuć naprawdę żywo. To ta część również otwiera na nowe kontakty. Podążając za dziećmi, przypominamy sobie, jak to jest patrzeć bez oceny, działać z ciekawości, po prostu być. Jeśli chcesz zbliżyć się do swojego wewnętrznego dziecka: zrób coś bez powodu, tylko dlatego, że masz ochotę: zjedz coś, co kochałeś w dzieciństwie, zatańcz, naw...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects