Są takie momenty, w których zaczyna się czuć, że coś już dawno przestało być dla nas. A mimo to dalej w tym zostajemy… aż do czasu… Siedzę dziś sobie na nagraniach. W tle leci stara piosenka Madonny, która śpiewa: „The greatest power is the power to say goodbye”. I zaczęłam sobie o tym rozmyślać. Czy naprawdę tak jest? Bo przecież przez lata uczymy się raczej wytrzymywać. Dawać jeszcze jedną szansę. Nie odpuszczać za szybko. Lub „mościć się” w czymś co nie do końca jest komfortowe. A z drugiej strony pracując z ludźmi widzę, że np to co skłania ich do przyjścia na terapię (i nie mam tu na myśli tylko związków, ale też inne życiowe sytuacje ) to momenty, w których zostawanie w czymś zaczyna ich kosztować więcej niż pożegnanie się z tym.
To może być relacja, w której coraz mniej jest miejsca. Sposób pracy, który od dawna wyczerpuje. Albo sposób funkcjonowania , do którego się wraca, choć z góry wiadomo jak to się skończy. Myślę sobie, że w tym wszystkim nie chodzi o to, żeby nagle wsz...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects