facebook pixel
Są takie książki, przy których dziecko milknie. Nie z grzeczności, tylko dlatego, że ilustracja jest tak pełna szczegółów, że trzeba jej się przyjrzeć. Trzy tomy Alice Melvin z „Serii z Myszką” właśnie takie są. Bohaterka, mała myszka, w pierwszym tomie wędruje przez las przez wszystkie cztery pory roku, zbiera kasztany, patrzy na ptaki, chowa się przed pierwszym śniegiem. W drugim wsiada do łódki i płynie z prądem, mijając kaczki, ważki i rybaków. W trzecim buduje zamki z piasku, leży na wydmach, zbiera muszle. Każdy tom to inna pora i inne miejsce, ale to samo spokojne patrzenie. Najwięcej dzieje się w ilustracjach. Alice Melvin rysuje warstwowo, z miłością do detalu, w stonowanej palecie, która ma w sobie ciepło starych pocztówek. Każda rozkładówka chowa drobiazg, który dziecko zauważa dopiero za drugim, trzecim razem. Mała żabka między trzcinami. Pajęczyna na ostach. Mewa odlatująca z muszelką w dziobie. Do tego wycinane klapki, które trzeba odchylić, żeby zobaczyć, co bohaterka ...
    Suggested Credits
    Tags, Events, and Projects