Kiedy serotonina rośnie, to dopamina maleje.
A mniej dopaminy - to mniej hamulca dla prolaktyny.
W konsekwencji rośnie prolaktyna.
To stąd ta ospałość i potężne pragnienie snu którego sam sen nie rozwiązuje...
Bo bardzo często jest tak, że biorąc leki nie modyfikujemy naszych zachowań.
A wyobraź sobie, co może być, jeśli zaczniemy stymulować dopaminę zachowaniami?
Pierwszym efektem będzie... Więcej energii.
Nie każde większe ilości prolaktyny będą skutkowały zaburzeniem hormonalnym.
Niektóre są tak jak tutaj - czysto czynnościowe, wynikające ze stylu życia, które można przywrócić do normy stylem życia.
Dlatego tak warto zacząć od dopaminy.
To nie tylko prolaktynowy hamulec.
To także powrót chęci do czegokolwiek i świadomości, że może coś jeszcze się zmienić.
#dopamina #ssri #serotonina #prolaktyna #depresja