Ostatnio usiedliśmy z synem do “Pierwszego biznesu” od Kapitana Nauki. Planowałam jedną rozgrywkę. Skończyło się na trzech rundach i obserwowaniu, jak ośmiolatek na moich oczach buduje imperium.
Wybierasz jedną z postaci i decydujesz, jaki biznes chcesz prowadzić. Otwierasz lokalizacje złożone z kart w czterech kolorach, które symbolizują filary firmy: innowacje, jakość, obsługę klienta i marketing. Brzmi jak zabawa w sklep, a potem zaczyna się prawdziwa ekonomia.
Mój syn wybrał postać jutubera i z miejsca rozplanował sobie biznesy obok kanału: studio muzyczne, salę gamingową, produkcję zabawek. “Jeden biznes to amatorka”, rzucił, nawet nie podnosząc głowy znad kart.
Potem odkrył specjalizację, czyli zasadę, że lokalizacja zbudowana wokół jednego filaru zarabia podwójnie. “To się opłaca robić jedną rzecz dobrze, a nie wszystko po trochu”, stwierdził, łapiąc w piętnaście minut to, co dorosłym wchodzi do głowy latami.
Największy zachwyt przyszedł, gdy otworzył pierwszą lokalizację i ...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects