Kiedy przyjrzysz się dokładnie: zauważysz, że większość ludzi żyje wg pewnych restrykcji żywieniowych które nie są związane ze zdrowiem.
Te restrykcje to proste źródło dopaminy i poczucia kontroli.
Najpierw kaskada dopaminy:
😵 "ufff, mieszczę się w deficycie kalorycznym"
a następnie
"zasłużyłam na ten posiłek, tyle trzymałam głodówkę!".
❌ Problem w tym, że na mózg działa to skrajnie toksycznie.
Coś neutralnego, co nie powinno budzić tyle emocji - wiąże się z byciem centrum życia.
A gdy tylko życie zaczyna się sypać - bo kryzysy są WSZĘDZIE, od konfliktów po wypadki - samopoczucie i samoocena spada na poziom -10000.
Bo nie ma jedynego źródła dopaminy, jakie było.
Co pozostało?
Źródło obsesyjnego obwiniania siebie.
Dobre wiadomości są takie, że to jest w 100% odwracalne.
Bo jedzenie stymuluje dopaminę. Owszem.
Ale wcale nie musimy łączyć tego z obsesyjną kontrolą.
Bo jedzenie pełni rolę regulacyjną układu nerwowego - co tłumaczę w rozdziale 5 "Ucisz głosy lęku ...
Not seeing views yet? Check back later!
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects