Zostawiam to tutaj na pamiątkę, świadomie i bez fałszywej skromności, bo przyjdzie jeszcze taki dzień, w którym zwątpię we własne możliwości dokładnie tak, jak niektórzy bardzo by sobie tego życzyli. Wtedy otworzę ten mail jeszcze raz i przypomnę sobie, że to wszystko naprawdę się wydarzyło.
Trzy niezależne recenzje, trzy razy na tak, publikacja przyjęta oraz miejsce na konferencji z najwyższej półki. Krótko o samej liczbie, bo poza akademią brzmi jak przypadkowa cyfra: konferencje w ministerialnym wykazie mają cztery progi punktowe, a 200 jest szczytem tej skali, tym samym pułapem co najlepsze czasopisma naukowe na świecie. Wyżej po prostu nie ma. W mojej dziedzinie to trudne do wykonania.
Doszłam tam bez pleców, bez sztabu ludzi otwierających mi drzwi i bez układu, który załatwiłby cokolwiek za mnie. Recenzenci nie wiedzieli, kim jestem ani czy ktoś za mną stoi, widzieli wyłącznie tekst i to on obronił się sam.
A teraz to, co czytam między wierszami i co zna pewnie niejedna osoba ...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects