Dziś przeczytałam wypowiedź dr Ewy Woydyłło dotyczącą współpracy Igi Świątek z jej psycholożką. Padły tam słowa, że psycholog “nic nie robi”, “siedzi i ogląda mecze” i prawdopodobnie jest tam “dla pieniędzy”. Przyznam, że jako psycholożkę ta wypowiedź oburzyła. Nie uważam, iż psychologów nie można krytykować. Można. I czasem nawet trzeba, zwłaszcza jak mówią głupoty. Ale oburzenie poczułam dlatego, że w naszej pracy niezwykle ważna jest pokora wobec faktów. A tutaj tych faktów po prostu nie znamy. Nie wiemy, nad czym pracują. Nie wiemy, jakie cele sobie wyznaczyły. Nie wiemy nawet, z czym Iga mierzy się poza kortem. Wiemy jedynie tyle, że obserwujemy fragment rzeczywistości w postaci kilku godzin meczu i jego wynik.
To zdecydowanie za mało, żeby stwierdzić, że ktoś “nic nie robi” albo że jest tam wyłącznie dla pieniędzy. Ta wypowiedź pokazuje jeszcze jak łatwo również nam, psychologom, zapomnieć o jednej z podstawowych zasad naszego zawodu - oddzielaniu faktów od interpretacji. Fakte...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects