Mam złą wiadomość.
Wygrałem.
A konkretnie: wygrałem pakiet startowy na MARATON BERLIŃSKI.
Co jest fantastyczną wiadomością dla wszystkich poza moimi nogami.
Jeszcze chwilę temu byłem 42-latkiem, który na co dzień nie biega. Teraz jestem 42-latkiem, który na co dzień nie biega, ale za chwilę będzie musiał przebiec 42 kilometry.
Świetnie to sobie wymyśliłem.
Czeka mnie masa pracy, powrót do biegania, pewnie kilka kryzysów egzystencjalnych i bardzo dużo pytań pod tytułem: „po co mi to było?”.
A tak zupełnie poważnie — jestem przeszczęśliwy. Uwielbiam wyzwania i bardzo się cieszę, że dostałem kolejne, w którym będę mógł się sprawdzić, trochę przesunąć własne granice i zobaczyć, na co mnie jeszcze stać.
Dziękuję brita.polska za tę możliwość i wszystkim, którzy mnie namawiali, żebym wziął udział w konkursie, kibicowali i trzymali kciuki.
No to sprawdzamy, czy 42-latka, który na co dzień nie biega, da się przygotować do maratonu.
Berlin, nadchodzę.
#berlinxbritaczeka #berlinmarath...