Czy sztuka może stać się czymś, czego trzymamy się nawet wtedy, gdy życie zaczyna się rozpadać?
Historia Estery Karp pokazuje, że tak.
Wyjechała z Polski i studiowała w Wiedniu, później trafiła do Paryża i znalazła się w samym centrum artystycznego świata. Tworzyła obrazy pełne koloru, rytmu i energii, stopniowo coraz mocniej zbliżając się do abstrakcji.
Jej życie nie potoczyło się jednak łatwo. Doświadczenie wojny i wieloletnia choroba psychiczna sprawiły, że część życia spędziła w szpitalach psychiatrycznych. A jednak nawet tam nie przestała tworzyć.
Malowała, rysowała tym, co miała pod ręką. Rysowała, sięgała po kredki i długopisy. Sztuka nie była zależna od idealnej pracowni, odpowiednich warunków ani najlepszego momentu. I chyba właśnie to najbardziej porusza w jej historii.
Bo czasami wydaje nam się, że żeby tworzyć, potrzebujemy odpowiedniego czasu, miejsca, materiałów albo po prostu lepszego momentu w życiu. Historia Estery Karp przypomina, że potrzeba tworzenia potrafi prz...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects