W czasie fazy lutealnej jemy przeciętnie o 168 kalorii więcej, niż w fazie folikularnej.
I kiedy to zobaczymy, nie da się już tego odzobaczyć.
Bo to całkowicie pokrywa się z tym, jak się czujemy przed okresem, co dzieje się neurobiologicznie w naszym mózgu.
To, że zwalniamy na pewnym odcinku oznacza, że będziemy miały siły iść na następnym.
Uwzględnić. Zbilansować.
Już przecież wszystkie znany co powodują diety od-do i jak destrukcyjnie zataczają błędne koło i tylko powodują większe tycie.
Może tym razem pora uwzględnić te niuanse biologiczne i przestać się katować za biologiczne reguły?
Może już wystarczy autoagresji w stosunku do siebie i zmuszania się do jedzenia bez smaku?
Możemy czuć satysfakcję i iść dalej.
Czasem od jedzenia się zaczyna kaskada zmian w życiu i szukanie tych małych rzeczy, które cieszą.
Czasem to spacer w parku, czasem kąpiel, czasem rozmowa z przyjaciółką.
Gdzieś trzeba zacząć.
💚
#cyklmiesiączkowy #fazalutealna #jedzenie #pms #węglowodany
...