Lubię pytanie „a co jeśli…”, bo robi trochę miejsca tam, gdzie coś być może już zdążyło stać się dla nas oczywistością. A co jeśli ktoś może być na Ciebie zły, a Ty nadal nie zrobiłaś nic złego? Oddziela czyjąś reakcję od Twojej winy.
A co jeśli odmowa nie oznacza, że nie powinnaś była poprosić?
Oddziela rezultat od prawa do próbowania. A co jeśli możesz tęsknić za kimś i jednocześnie nie chcieć go z powrotem w swoim życiu? Pozwala pomieścić naraz dwie pozornie sprzeczne rzeczy.
A co jeśli odpoczynek nie musi być nagrodą za wystarczająco ciężki dzień? Podważa zasadę, że najpierw trzeba sobie na niego zasłużyć. A co jeśli możesz rozumieć, dlaczego ktoś zachowuje się w określony sposób, i nadal się na to nie godzić? Oddziela empatię od zgody. A co jeśli poczucie winy nie zawsze oznacza, że zrobiłaś coś złego? Oddziela emocję od dowodu.
A co jeśli nie musisz być pewna swojej decyzji na sto procent, żeby ją podjąć? Oddziela niepewność od przekonania, że jeszcze nie wolno Ci działać. „A co ...
Suggested Credits
Tags, Events, and Projects