Odwlekanie na później to podwójna dopamina - niestety, dwulicowa i zdradliwa.
Aby przywrócić jej zdrowy, stabilny wymiar - musimy chwycić za ten supeł i przyjrzeć się, co najbardziej boli.
Ale nie dostrzeżesz co boli, jeśli od emocji się wiecznie ucieka i je zrzuca.
Zrzucanie emocji przez kompulsywne scrollowanianie.
Przez pochłanianie kolejnych dram i emocjonalnych historii.
Przez jedzenie, używki.
I tu większość robi błąd: eksponuje się na trudne emocje celowo. A tu nie o to chodzi.
Chodzi o to, aby kiedy pojawi się trudna sytuacja, to nie dążyć do natychmiastowego zrzucenia tego ładunku.
Nie pisać miliarda wiadomości natychmiast.
Nie wyrzucać z siebie myśli od razu.
Nie proponować wsparcia tylko dlatego, że coś z Tobą zarezonowało.
Bo nie wiesz, co będzie, gdy za 3 miesiące ktoś skorzysta z tej pomocy.
Nie wiesz, czy to będzie możliwe aby udzielić tę pomoc bez zbIedbania swoich potrzeb.
Zrzucanie z siebie ładunku ma też drugą stronę - prokrastynację.
Bo z jed...